Translate

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 sierpnia 2014

Projekt Denko.



Witajcie :-)

Przychodzę dzisiaj do Was z takim szybkim, zwięzłym postem, który będzie o produktach, zużytych przeze mnie, w ostatnim czasie. Jest to bardzo niewielkie denko, ale nie chcę składować wielkiej ilości pustych opakowań, sama wolę czytać i oglądać mniejsze denka, dlatego takie też i ja będę tworzyła . Serdecznie zapraszam !




1. Facelle - płyn do higieny intymnej, który miałam akurat w wersji "fresh". Bardzo duży plus za brak SLS w składzie, praktycznie niewyczuwalny zapach, przeźroczysty, w formie typowego żelu. Przyjemnie się go używało, był wydajny, bardzo tani, ponieważ kosztował zaledwie 3zł. Nie podrażnił, nie uczulił, gorąco polecam.

2. Gliss Kur - ekspresowa odżywka regeneracyjna, która ma ułatwiać rozczesywanie oraz regenerować mocno uszkodzone włosy. To już moja kolejna butelka, tym razem wybrałam czarną, ponieważ ma bardzo przyjemny, mleczny zapach. Jeżeli chodzi o ułatwianie rozczesywania, to sprawdza się super, natomiast nie zregeneruje nam jakoś wybitnie włosów, raczej jest to dodatek do codziennej mojej pielęgnacji, który ma właśnie ułatwić rozczesanie moich włosów, nadać im ładny połysk oraz delikatnie dodatkowo zmiękczyć.



3. Johnson's - żel pod prysznic, który ma fantastyczny, kwiatowy zapach ♥ Dodatkowo jak na tak wielką pojemność, był bardzo tani. Mył, dobrze się pienił (sls), nie wysuszał, był naprawdę okej. Jedyne co, to troszkę ma za dużą dziurkę i zbyt duża ilość produktu się wydostaje oraz marnuje. 

4. Kallos - maseczka do włosów, która jest bardzo dobrze wszystkim znana. Ma świetny, mleczny zapach, super nasze włosy nawilża, zmiękcza, nadaje im delikatny połysk, a dodatkowo była baardzo wydajna. 

5. Dove - żel pod prysznic o uzależniającym, bardzo słodkim zapachu <3 uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Żele z dove są naprawdę świetne, no i są bardzo często na promocji . 
6. Toni&Guy- Odżywka do włosów cienkich, nieobciążająca, bardzo dobra, natomiast czy za tą cenę ? Ja ją dorwałam na promocji, ale w cenie standardowej nie jestem przekonana, czy warto. 

7. Eveline - peeling pod prysznic, który był najwydajniejszym kosmetykiem wszech czasów :D Mimo, że sobie go nie żałowałam, on ciągle się nie kończył. Miał fajną galaretkowatą konsystencję, zdzierał, ale nie jakoś nadzwyczajnie, natomiast bardzo ładnie pachniał i jest naprawdę wart polecenia. 
8. Adidas - antyperspirant, który miał super zapach, ale ogólnie bez rewelacji, nie wiem czy kupie ponownie. 


9. L'oreal - oczyszczający płyn micelarny, do skóry suchej oraz wrażliwej. To był naprawdę świetny, bezzapachowy płyn, do którego kiedyś na pewno wrócę ! 

10. Nivea- klasyczna pomadka do ust, moja ulubiona, która przepięknie pachnie i nawilża. 

11. BeBeauty - płyn micelarny z Biedronki, który jest ok, natomiast przeszkadza mi trochę jego zapach i czasem niestety szczypie w oczy. Nie jestem jego fanką.


Całuję♥

wtorek, 15 lipca 2014

Wieeeelkiee Denko!



Witajcie! 

Serdecznie Was Kochane zapraszam na wieeeelki projekt denko, z którym strasznie zwlekałam, ponieważ tyle opakowań mi się nazbierało, jak nie u mnie ;D Będą to króciutkie zdania, w których wyrażę swoją opinie na ich temat, czy Wam je polecam, czy nie. Żeby po prostu ten post nie był nie wiadomo jak długi. Bez dodatkowego gadania, przechodzę do rzeczy, zapraszam!






1. Nivea - żel pod prysznic, który pięknie pachniał, dobrze mył, nie przesuszał, czego chcieć więcej za tak dobrą cenę. Polecam.
2. Soraya - morelowy peeling do twarzy, szyi oraz dekoltu, który jest moim wielkim ulubieńcem. Za świetne drobinki peelingujące, za zapach, za cenę, pojemność oraz wydajność. Polecam
3. Garnier- najzwyklejszy antyperspirant, którego zapach  po jakimś czasie, zaczął mi przeszkadzać.  Jednak mogę polecić.
4. BeBeauty- peeling do stóp, który ma baardzo malutkie drobinki peelingujące, dobry jako dodatek, ale nie do głównego złuszczania. Nie kupię ponownie. 


5. La Roche Posay- wykończyłam również swój effaclar K (nareszcie), nie ma co tutaj wiele pisać, krem jest po prostu świetny, zwłaszcza na dzień.
6. Home Alone - balsam do rąk, którego robiłam recenzję Tutaj, która była pozytywna, natomiast muszę teraz przyznać, po jeszcze dłuższym stosowaniu, że ten krem jest beznadziejny. Jest jak woda, nie polecam.
7. Isana- chyba już kultowy krem do ciała o zapachu fig oraz granatu, który był okej, ale długo go nie używałam i chyba mi się zepsuł, dlatego go wyrzucam. Po jakimś czasie niestety również zapach zaczął mnie strasznie drażnić i chyba już nie kupię ponownie. 
8. Facelle- płyn do higieny intymnej, świetny, mój tańszy odpowiednik Lactacydu, którego kiedyś używałam namiętnie, natomiast teraz używam ,bez przerwy,  tego.


9. Bielenda- krem do rąk, który miał uzależniający zapach i naprawdę dobrze nawilżał dłonie. Polecam!
10. Marseillais - żel pod prysznic o zapachu brzoskwini, miał przepiękny zapach, bardzo fajną konsystencję, ale niestety nie był wydajny. Może kiedyś skuszę się na inny zapach.
11. Avon- mgiełka, którą  nareszcie po tak długim czasie wykończyłam, do odświeżania zapachu w pokoju. Nie lubię tych mgiełek używać na ciało, zbyt mocne mają zapachy. Nie kupię ponownie. 
12. HIPP- oczywiście w denku nie może zabraknąć kolejnego opakowania mojej ukochanej oliwki do ciała. Polecam!


13. Ziaja- krem ze świetlikiem pod oczy, który wykończyła moja mama, ponieważ mnie strasznie podrażniał. Na pewno nie kupię ponownie.
14. Oriflame - szczerze powiedziawszy nie wiem co to jest, kieedyś dostałam od koleżanki bo jej się nie sprawdziło, ale mnie się to zawieruszyło, teraz dopiero znalazłam i wolę już nie używać. 
15. Eveline - truskawkowa pomadka ochronna do ust, którą również wykończyła moja mama. Mnie strasznie przeszkadzał jej smak. Nie polecam.
16. Oeparol - mój ulubiony kremik pod oczy, do którego zawsze będę wracała. Polecam!
17. Ziaja- płyn micelarny do demakijażu, który owego zadania nie spełnia! Nie polecam.


18. Retimax- najzwyklejsza maść z witaminą A, którą zawsze mam w swojej apteczce. Polecam
19. Aquafresh- jedna z moich ulubionych past, po raz kolejny znajduje się w denku, naprawdę polecam.
20 +21 - płyn plus maść, obie rzeczy na receptę, także nie będę się rozwodziła nad nimi. Natomiast czy pomogły? Dalacin jako tako, differin nie. 

22. Joko- puder z drobinami brokatu, który dostałam od koleżanki, niestety już dawno się przeterminował i muszę go wyrzucić. 
23. Mariza- baza silikonowa pod makijaż, byłoby okej, gdyby nie zapychała :/ Nie kupię ponownie.
24. Paese - podkład, który tak naprawdę jest pełny, ponieważ użyłam go raz, niestety źle dobrałam kolor, poza tym śmierdzi przyprawami. Nie kupię ponownie.
25. Maybelline -  podkład mineralny, który niestety nie utrzymuje się na mojej buzi zbyt długo, dlatego wyrzucam .
26. Bell- Podkład matujący, kiedyś mój spory ulubieniec, bardzo tani. Polecam.



27. Dermika - kolejna maseczka z dermiki, tym razem oczyszczająca. Bardzo polecam.
28. Jakiś stary cień "no name", pokruszył się, a że był taniutki, to wyrzucam. 
29. Lovely - eyeliner z lovely, który leży u mnie chyba ze dwa lata, kiedyś pamiętam lubiłam go.
30. Miss sporty- resztka czarnej kredki do oczu, którą kiedyś używałam namiętnie, mimo że nie trzymała się zbyt długo, trzeba było robic poprawki.
31. Wibo - i na ostatek, bibułki matujące z wibo, które są okej do zebrania nadmiaru sebum, matomiast ten efekt nie jest długotrwały . Jednak polecam




Całuję♥

piątek, 16 maja 2014

13 nastu pustaków .



Witajcie! Jako, że zużyłam trochę produktów, których teraz opakowania zajmują mi tylko miejsce, to znak, że czas na projekt denko.  Coraz częściej pojawiają się u mnie takie posty, co tylko sprawia mi wielką radość, że wreszcie zmobilizowałam się w 100% i zużywam kosmetyki do końca i staram się dopiero wtedy otwierać nowe. Serdecznie zapraszam  :-)





1. Green Pharmacy - cukrowy scrub do ciała o zapachu miodu z rooibos. Peeling dobrze zdziera naskórek, ale tylko kiedy skóra jest sucha a dłonie  delikatnie zwilżone, ponieważ kiedy już ciało jest mokre, to scrub błyskawicznie się rozpuszcza, nie da się go wtedy użyć, bo tylko go marnujemy. Nie polubiłam się z nim, ciężko się go używało, był nie wydajny, miał dziwny zapach, który po pewnym czasie zaczął mnie drażnić. Czy kupię go ponownie? Zdecydowanie nie. 

2. Pat&Rub -  bogate masło do ciała, które było w moich ulubieńcach i więcej możecie o nim poczytać Tutaj :-)


3. Bielenda -   olejek arganowy  3w1, można go używać do twarzy, ciała oraz włosów. Jeśli chodzi o twarz, to użyłam go raz, ale zapchał mnie, do ciała użyłam kilka razy, ale wtedy był strasznie niewydajny więc w ostateczności zużyłam go do końcówek włosów i tutaj sprawdził się świetnie. Ma prześliczny zapach i bardzo dobrze nawilżał i wygładzał końce włosów. Czy kupię go ponownie? Raczej nie, wolę wypróbować olejki tego typu z innych firm. 

4. Dove - silk dry, mój ulubiony antyperspirant w spreju o fenomenalnym zapachu. Na pewno kupię jeszcze nie raz. 

5. BeBeauty -  micelarny żel nawilżający, który kompletnie nie radzi sobie z makijażem, ale jako żel "na rano", do oczyszczenia buzi po nocy sprawdza się świetnie. Aktualnie mam jego różowego brata. Na pewno kupię ponownie. 


6. Thera med - niemiecka pasta wybielająca, która również była w moich ulubieńcach i Tutaj  możecie się o niej więcej dowiedzieć . Na pewno kupię ponownie. 

7. La roche posay - Effaclar H, świetny krem, którego ja osobiście uwielbiam, a jedynym minusem jest niestety cena . Tutaj dowiecie się o nim więcej, polecam. Na pewno zakupię go ponownie.

8.  Wibo - tusz do rzęs "rzęsy jak ta lala", który jest w porządku. A Tutaj  możecie zobaczyć jak wypadł w teście. Czy kupię ponownie? Mam na liście do przetestowania tyle tuszy, że raczej nie. 


9. Luksja - żel pod prysznic z olejem, z pestek dyni, który jest moim wielkim ulubieńcem, za zapach jak i działanie. Polecam! Na pewno kupię jeszcze nie raz. 

10. Bourjois - słynny płyn micelarny, który jednak na mnie nie zrobił wrażenia. Miał lepsze jak i gorsze dni, w które strasznie podrażniał moje oczy, a nawet buzię. Zmywał makijaż bardzo średnio, nie zawsze sobie radził, nie podobał mi się jego zapach. Nie kupię ponownie.

11. Rival de loop - płyn micelarny, o którym mam podobne zdanie co o Bourjois. Nie kupię ponownie.


12. Maseczka do buzi, którą dorwałam na promocji w Hebe i to całkiem niedawno. Jest to maseczka która jest w kształcie takiej maski, z nasączonego materiału. Spisała się w porządku, nawilżyła, odświeżyła buzię, ale bez rewelacji. Czy kupię ponownie? Może kiedyś skusze się jak będzie na promocji. 

13. Beauty formulas - bibułki matujące, które straasznie śmierdziały, ale działały za to świetnie. Miałam je bardzo długo, robiły to co miały robić. Serdecznie polecam, a sama pewnie kupię jeszcze nie raz.




Całuję♥

niedziela, 13 kwietnia 2014

Trochę pustaków :-)

Witajcie Kochane!! Przychodzę do Was dzisiaj z pustakami, trochę się ich już nazbierało więc chciałabym się pozbyć tych opakowań, bo tylko mi tu leżą i gniją ;D dlatego postanowiłam, że zrobię dziś denko, zwłaszcza, że mam czas i ochotę ;-) Bez zbędnej paplaniny zapraszam Was serdecznie na moje skromne denko  : ).




1 . Axe "Africa" żel pod prysznic, który był w porządku. Świetny zapach, dobrze mył, nawet nie przesuszał, po prostu dobry żel, za nawet okej cenę. Myślę, że kupię ponownie, ale inny zapach, czaje się na ten pomarańczowy, ale jak na złość nigdzie go nie ma. 

2. Schauma , szampon aktywujący z fito-kofeiną , przeznaczony do włosów słabych, cienkich, przerzedzających się. Był w porządku, dobrze oczyszczał, miał przyjemny zapach, nie obciążał, nie musiałam po nim myć włosów czasem nawet dwóch dni, a dla mnie to już sporo. Czy kupię ponownie? Może kiedyś się skuszę, ale jak na razie mam wiele innych szamponów w planach do przetestowania.

3.  Playboy "Play it spicy" kremowy żel pod prysznic o fantastycznych zapachu, który bardzo długo utrzymywał się na skórze. Bardzo lubię kremowe żele pod prysznic więc tutaj na wstępie plus, nie przesuszał mojej skóry, był nawet wydajny, jak wspominałam miał śliczny zapach. Myślę, że skuszę się kiedyś na niego ponownie. 

4. Zmiękczający krem do stóp z foot works (avon), którego użyłam zaledwie kilka razy i później jakoś wypadło mi z głowy, że nawet go mam, jest pełny, ale data ważności dawno minęła, niezbyt ładnie pachnie, ale jak był świeży, to też miał brzydki zapach, więc go wyrzucam. Nie kupię ponownie.

5. Mój ulubiony tonik z flos - lek, do cery z problemami naczyniowymi, zrobiłam na jego temat recenzję O tutaj . Na pewno kupię ponownie, ale teraz zdecydowałam się na  coś innego, żeby moja skóra się nie przyzwyczaiła za bardzo. Jak tylko to wykończę, to powrócę do niego.

6. Kolejna buteleczka Lactacydu, nie muszę już powtarzać, że to mój ulubionych płyn do higieny intymnej. Natomiast teraz testuję coś innego, znacznie tańszego. Jednak do lactacydu wrócę kiedyś na pewno. 


7. Kolejna tubeczka wybielającej pasty max white one z Colgate, nie będę się tutaj rozdrabniała, moim zdaniem jest po prostu jedną z niewielu past, które coś naprawdę robią z naszymi zębami. Na pewno kupię ponownie. 

8. Tu również kolejna tubeczka jednej z moich ulubionych past, Aquafresh ultimate. Oczywiście kupię ponownie. 

9.  Regenerujące mleczko do ciała z BeBeauty , które było spoko, jednak ma parafinę w składzie, a ja od pewnego czasu wybieram produkty wyłącznie bez niej, bo po prostu zapycha. To mleczko miało bardzo ładny zapach, spoko nawilżało, było wydajne, bardzo tanie, no ale ta parafina, która niestety zapycha. Nie kupię ponownie.



10. Wyrzucam również gąbeczki do nakładania podkładu, które zalegały mi na mojej toaletce. Kiedyś jeszcze zanim zaczęłam używać pędzli, to te gąbeczki były moim ulubionym sposobem nakładania fluidu, teraz jednak nie wyobrażam sobie tego. Nie kupię ponownie. 

11. Pomadka z Alterry, która miała paskudny zapach, ale trzeba przyznać, że naprawdę dobrze nawilżała i była bardzo wydajna. Raczej nie kupię ponownie 

12. Do kosza idzie też moja rękawica do peelingu, którą wymieniłam na dwie nowiutkie. Na pewno kupię ponownie.

13. I do śmieci idą także dwa zapachy, pierwsza jest roletka, w której były perfumy z Avon " Sensuelle", bardzo słodkie, taki pudrowy zapach, których to mam pełna wersje i które osobiście uwielbiam. Drugim zapachem jest Be4Me z Biedronki, o zapachu jabłuszka, bardzo zbliżonym do perfum Be Delicious Donny Karan, o których marzę ;D  Oba zapachy z pewnością kiedyś kupię ponownie.




14.  Zużyłam dwie maseczki z Dermiki ,  jedną bionawilżającą, a drugą energetyzująco - nawilżającą, obie są świetne, obie uwielbiam i na pewno kupię jeszcze nie raz.

15. Zielony korektor z lovely, który jest przeznaczony na popękane naczynka, jakieś zaczerwienienia i który moim zdaniem jest beznadziejny. Jeszcze w środku jest pełno produktu, ale mimo że data ważności jest ok, to korektor strasznie śmierdzi i bałabym się dać go na twarz, dlatego wyląduje w koszu. Zresztą i tak bym go wyrzuciła, ponieważ nie robił nic, kompletnie. Nie kupię ponownie. 

16. Wyrzucam również puszek do pudru, bo mam go już dłuugo oraz resztę oliwki, która jest dołączana do plastrów, do depilacji. Nie jest mi po prostu potrzebna więc się jej pozbywam.




A teraz trochę próbeczek, które ostatnio zużyłam ...



To już moje całe denko, mam nadzieję, że w pewien sposób przydatne dla Was :-)


Całuję ♥

czwartek, 27 lutego 2014

Kilku zdenkowanych :-)

Witajcie :-) Zapraszam Was dzisiaj na kolejny projekt denko, wiem że całkiem niedawno takowy był, ale mam kilka produktów, w tym dwie duże butle, które nie mieszczą mi się w moim pudełeczku do którego zbieram zużyte produkty, więc chciałabym się ich jak najszybciej pozbyć i dlatego postanowiłam zrobić denko, co prawda nie będzie ono zachwycająco duże, ale zawsze coś! Chciałabym jeszcze tylko pochwalić sama siebie,  jestem  dumna, ponieważ nareszcie zużywam produkty do końca, a projekt denko dodatkowo bardzo motywuje mnie do tego, naprawdę gorąco zachęcam do zabawy w niego,  każdego kto ma podobny problem co ja :-D A teraz zapraszam na krótkie recenzje zużytych przeze mnie produktów, w ostatnim czasie. 



 Isana - płyn do kąpieli o zapachu jabłka i wanilii -  to już moja kolejna butla tego płynu, ponieważ jestem wprost zakochana w jego zapachu! Mówię poważnie dziewczyny, jeśli nigdy nie miałyście tego płynu, to przynajmniej powąchajcie go przy okazji, ja jestem uzależniona od niego :D Jeśli chodzi o to jak się sprawuje, to działanie ma jak prawie każdy płyn do kąpieli, bardzo dobrze się pieni i umila nam naszą kąpiel :-) Polecam, ja na pewno kupię ponownie, ponieważ za taką wielką butlę płacimy grosze. 


Johnson's body care - żel pod prysznic i do kąpieli -  który również ma przepiękny, kwiatowy zapach, i który o dziwo utrzymywał się na skórze dość długo. Ja używałam go wyłącznie pod prysznic i sprawdzał się w tej roli bardzo dobrze. Jedyny minus, to niewygodna aplikacja, taka wielka butla i duża dziura nie ułatwiały tego,  ale poza tym żel bardzo dobrze się sprawdzał, nawet nie wysuszał, a tego się bałam, był wydajny. Gorąco polecam jeśli go gdzieś dorwiecie, to kupcie na wypróbowanie, ja go kupiłam za śmieszne pieniądze w Biedronce.

Kolejna tubka wybielającej pasty do zębów Aquafresh ultimate, którą uwielbiam. Jest bardzo dobra, a smak też jest dla mnie ważny, delikatnie wybiela, albo po prostu porządnie czyści nasze zęby. W każdym razie robi dobrą robotę :-) Polecam!



 Palmers Cocoa Butter - mój ukochany balsam do ciała, jak widać rozcięty, ponieważ przy końcu pompka przestała coś działać i inaczej nie dało się wygrzebać całkiem sporej reszty balsamu. Wiem, że obiecałam osobna recenzję produktów Palmersa i całkowicie wypadło mi to z głowy, przyznaję się, dlatego w najbliższym czasie pojawi się ta recenzja, także nie będę się tu rozgadywała na jego temat. Powiem tylko tyle - ten balsam jest cudowny  :D


Kolejna tubka maści ochronnej z witaminą A, którą zawsze mam w swojej kosmetyczce. Pomocna przy spierzchniętych ustach, czy np. przy suchych kolanach :-)



Blistex w słoiczku, jako że jestem wielką fanką blistexów, nie mogę tego również nie polecić. Świetnie nawilża nasze usta, regeneruje, a przy systematycznym stosowaniu widać znaczną poprawę naszych warg. Przy tym ma piękny zapach i jest smaczny ;) Polecam!



 Oczywiście nie może zabraknąć kolejnego słoiczka mojego ulubionego kremu do stóp z Ziaji, który jest bardzo tłusty i fajnie nawilża stopy. Nie jest to jednak takie nawilżenie jakiego szukam, ale jak na razie, to najlepszy krem jaki do tej pory miałam, i który naprawdę pomaga moim stopom :-)




Fuss Wohl - krem do stóp z 10% mocznikiem- dobry krem na dzień żeby coś tam nasze stopy nawilżało, ale to nie to czego szukam niestety. Nie wiem czy skusze się na kolejne opakowanie, w najbliższym czasie na pewno nie. 



Palmers - krem do takich miejsc jak kolana, łokcie itp.- mały niepozorny kremik, a działa cuda! Więcej dowiecie się w recenzji produktów Palmersa, która niebawem się pojawi :-) W każdym razie mogę go szczerze polecić. 


A tutaj dowód dlaczego warto przecinać opakowania ! Popatrzcie ile produktu by się zmarnowało, dlatego zachęcam do przecinania opakowań kosmetyków, których się tylko da Kochane  :-)


To już całe denko, jak widać niewiele, ale powtarzam jeszcze raz, że dla mnie to i tak wielki sukces, nareszcie się zmobilizowałam i zużywam produkty do końca. Miłego dnia Kochane !


Całuję ♥

wtorek, 4 lutego 2014

Zdenkowani!


Witajcie :-) Przychodzę do Was dzisiaj z projektem denko ! Jak widzicie, coraz lepiej i coraz częściej pojawiają się u mnie zdenkowani, jestem z siebie dumna, że tak się zmobilizowałam i ładnie zużywam produkty . Przechodząc od razu do rzeczy, zapraszam :)



1. Lirene peeling głęboko oczyszczający, to bardzo dobry produkt ! Jak na razie mój ulubiony peeling mechaniczny do buzi, niestety nie jest najtańszy, ale wart wypróbowania. Czy kupię ponownie? Na pewno tak. 

2. Green Pharmacy krem do rąk z jaskółczym zielem, to kolejny mój ulubieniec. Ma przepiękny zapach, który jednak nie każdemu pasuje, natomiast świetnie nawilża i bardzo szybko się wchłania. Uwielbiam jego konsystencję i efekt jaki pozostawia na skórze. Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak. 

3. Dentica płyn do jamy ustnej, dobry, ale bez rewelacji. Warto spróbować bo kosztuje grosze . Czy kupię ponownie? Może kiedyś.

4. Joanna peeling myjący o zapachu czarnej porzeczki, uwielbiam. Ja bardzo lubię te małe peelingi Naturia, ponieważ one naprawdę dobrze zdzierają naskórek, no i przepięknie pachną. Czy kupię ponownie? Na pewno tak. 

5. Schauma kremowy szampon do włosów, który przepięknie pachnie, dobrze myje, delikatnie nawilża, ale niestety zbyt obciąża moje włosy. Czy kupię ponownie? Może kiedyś. 

6. Isana żel pod prysznic o zapachu melona oraz gruszki. Dobry żel, który robi to co powinien i jest tani. Czy kupię ponownie? Może kiedyś.

7. Ziaja Intima płyn do higieny intymnej, który nie uczulił mnie, ale nie był też  jakiś rewelacyjny. Był mało wydajny, bo miał bardzo leistą konsystencję . Czy kupię ponownie? Raczej nie.

8. Nivea antyperspirant w kulce, był ok , ale cieszyłam się jak się wreszcie skończył, bez rewelacji. Czy kupię ponownie? Raczej nie. 

9. Green Pharmacy masło do ciała o zapachu zielonej kawy oraz masła shea, mój ulubieniec jak wiecie, a Tutaj znajdziecie dość obszerną recenzje tego produktu. Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak. 

10. Bielenda zmywacz do paznokci oraz tipsów, już kolejna buteleczka, ponieważ ja go uwielbiam. Nie jest najtańszy, ale naprawdę wart swojej ceny. Czy kupie ponownie? Na pewno tak.  

11. Bourjois chusteczki do demakijażu, które mam baardzo długo, bo kupowałam je w wakacje na wyjazd, nad morze, a dopiero teraz zużyłam. Oczywiście używałam tylko od czasu do czasu, głownie przy makijażu do przetarcia dłoni i tutaj sprawiły się dobrze, ale jak za tą cenę, to nie warto. Czy kupię ponownie? Na pewno nie. 

12. Hean eyeliner w pisaku, który mi błyskawicznie wysechł . Czy kupię ponownie? Zdecydowanie nie! 

13.  Flos Lek pomadka ochronna przed promieniami UV, świetna, bardzo dobrze nawilżała, chroniła, była wydajna. Czy kupię ponownie? Zdecydowanie tak. 


14. Tusz do rzęs z Butterfly, którego nie zdążyłam użyć, ponieważ tak wysechł. Co prawda zapłaciłam za niego 3zł w jakimś sklepie z duperelami, ale szkoda , że nie miałam okazji go wypróbować. Nie kupię ponownie.

15. Jakiś no name zmywacz, które mam połowę, ale wyrzucam bo okropnie śmierdzi i beznadziejnie zmywa lakier . Nie kupię ponownie!

16. Gąbeczki do podkładu, które można kupić  w Rossmanie za kilka złotych, teraz całkowicie przerzuciłam się na pędzle, ale kiedyś mogłabym je polecić. Nie kupię ponownie. 

17. Nivea klasyczna pomadka nawilżająca, którą uwielbiam i bardzo sobie chwalę. Czy kupię kolejną? Na pewno tak. 

18. Kolejna buteleczka utwardzacza z Wibo, ale chyba już ostatnia, ponieważ za każdym razem jest tak samo, że produkt bardzo szybko gęstnieje i nie da się go użyć, mimo że mamy jeszcze pół buteleczki.  Gdyby nie ten defekt, to bym go kupowała bo bardzo dobrze się spisuje na lakierze. Czy kupię ponownie? Raczej nie.

19. Maybeline w kolorku nr 31, którego uwielbiam i będę zawsze kupowała! 


20. No i na koniec kilka lakierów, które już całkowicie nie nadają się do użycia. Robiłam ostatnio porządek w swoim pudełku z lakierami i nie pomyślałabym, że aż tyle ich wyrzucę, no ale zrobiłam przynajmniej miejsce na nowe :D 




To już wszystkie moje produkty, które udało mi się zużyć w ostatnim czasie! Pochwalcie się czy może używałyście któryś z tych produktów, albo macie ochotę jakiś przetestować :-)



Całuję ♥


środa, 8 stycznia 2014

Spore Denko + wczorajsze znaleziska :-)

Witajcie Kochane! Zapraszam Was dzisiaj na spore denko ( co u mnie jest baardzo rzadkim znajwiskiem)  oraz na kilka nowości, które upolowałam wczoraj, także bez zbędnego gadania, zapraszam ! :-)


1. Krem do ciała z oliwą  z Herbamedicus, cudowny, świetnie nawilżający krem, piękny zapach, niestety ciężko go dostać, ja go kupiłam w Iwoniczu Zdroju, ale popytam w sklepach z chemią, z Niemiec.  Na pewno kupię ponownie, jeśli tylko znajdę !
2. Tanita plastry z woskiem do depilacji ciała - Nigdy więcej! 
3. Listerine Zero, fajny płyn, wielkim plusem jest to, że nie ma alkoholu. Nie podrażniał, ale też moim dziąsłom nie pomagał. Może kiedyś kupię ponownie.
4. Nivea odżywcze mleczko do ciała o bardzo gęstej konsystencji, a mimo tego miałam je dość długo. Ciężko było po jakimś czasie je wydostawać bo bardzo wolno spływało, poza tym było w porządku. Jeśli będzie na fajnej promocji, to może kiedyś kupię. 
5. Veet "Debiut" plastry do depilacji - Im też mówię, nigdy więcej! 
6.  Colgate max white one, bardzo fajna pasta, która delikatnie wybiela nasze zęby, albo po prostu świetnie myje. Na pewno kupię ponownie.
7. Olejek rycynowy, który jest świetny. Ja używam olejku głownie do brwi i rzęs. Będę kupowała zawsze. 
8. Joanna Sensual plastry do depilacji - Nie polecam! 
9 i 10 perfumy, których nazw niestety nie pamiętam bo mam je bardzo długo. Używałyśmy je z mamą razem, od czasu do czasu. 9 nie polecam, ale 10 ma ciekawy zapach i to tyle. Raczej nie kupię ponownie. 
11. Jakiś no name bezacetonowy zmywacz do paznokci, był ok, ale nie zawsze dawał radę. Raczej nie kupię ponownie.
12. Mocno odżywczy krem do stóp z ziaji, który uwielbiam i polecam. Kupię jeszcze nie raz.
13. Colgate white, zwykła pasta do zębów, która dobrze myje, ale to tyle. Może kiedyś kupię.
14. Joanna Naturia peeling myjący o zapachu kawy, który bardzo dobrze usuwa martwy naskórek i jest naprawdę wydajny. Kiedyś kupię na pewno.
15. Masło kosmetyczne, które super zastępuje wazelinę kosmetyczną, polecam jeśli ktoś znajdzie. Jeśli znajdę, to kupię na pewno.
16. Jakiś no name zmywać do paznokci, który beznadziejnie zmywał i jeszcze gorzej pachniał ;/// straaszny śmierdziuch. Nigdy nie kupię ponownie! 
17. Gillett Satin Care, bardzo dobra pianka do golenia w żelu, ale zdecydowanie za droga. Znalazłam świetny jej odpowiednik w bardzo fajnej cenie. Jeśli będzie na fajnej promocji, to może się skusze.  
18. Garnier Fructis świetny szampon do włosów! Super pachnie, świetnie oczyszcza, polecam. Na pewno kupie ponownie. 
19. Green pharmacy, cudowny kremowy żel pod prysznic, o przepięknym zapachu, polecam! Na pewno kupię ponownie. 
20. Lactacyd mój ukochany płyn do higieny intymnej, polecam! Kupię jeszcze nie raz.
21. Lakier do włosów, nawet nie pamiętam z jakiej to firmy, coś na H. Bardzo średni lakier, raczej nie polecam. Nie kupię ponownie. 
22. Płatki kosmetyczne lilibe, fajne, ale niestety czasem się rozdwajają. Może kiedyś kupię ponownie. 
23. Karteczka, która była przyczepiona do kuli, do kąpieli z Biedronki. Ja miałam tą wersję z miodem bo bardzo słodki miała zapach, a ja to uwielbiam. Cała kula poszła na raz, nie zrobiła żadnej piany, jednak woda była tłustawa i pozostawiała fajny film na skórze. Jednak uważam, że to zbędny gadżet. Raczej nie kupię ponownie. 
24. Eveline moja kolejna odzywka do pazurków, polecam. Kupię jeszcze nie raz.
25. I mój kochany Alantan, którego zawsze mam pod ręką! Na pewno kupię ponownie. 





 Tak jak pisałam wczoraj, byłam na malutkich zakupach oraz w kinie, dlatego wstawię dodatkowo, żeby nie robić oddzielnego posta na te kilka rzeczy, zdjęcia z tym co udało mi się wczoraj zakupić :-) Polecam odwiedzić H&M bo można znaleźć bardzo dobre gatunkowo i w dodatku ładne chusty za 20zł. Skusiłam się też na 3 bluzeczki, 2 z NY i jedną z Stardivariusa, ale to najzwyklejsze koszulki, jedna na ramiączkach, z krótkim rękawkiem oraz z rękawem 3/4 ala nietoperzyk, także zdjęć ich nie będę wrzucała bo nie ma sensu : ) Chcę Wam jeszcze polecić film na którym byłam (Wilk z Wall Street), ponieważ ja po raz kolejny zakochałam się w grze aktorskiej, jak i samym Leonardzie. Świetny film, na którym możemy się pośmiać, jak i wzruszyć, gra aktorska jest naprawdę na wysokim poziomie, polecam, polecam i jeszcze raz polecam! ♥







   

   Pozdrawiam!