Translate

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puma yellow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puma yellow. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

Moi ulubieńcy czerwca ;->


Witajcie Kochane :>

Jak obiecałam, tak jestem z ulubieńcami czerwca ! Będzie ich niewiele, ponieważ tylko 4 kosmetyki dostały miano moich ulubionych, w miesiącu czerwiec, ale nie będę szukała "na chama" jeszcze czegoś, żeby było tego więcej. Te produkty, które Wam pokarzę, to naprawdę moje perełki, bez których obecnie nie wyobrażam sobie swojego makijażu, czy pielęgnacji. Serdecznie Was zapraszam, może podpatrzycie coś dla siebie, kto wie ;)





Max Factor "2000 Calorie "


Pierwszym z czterech kosmetyków, który zawładnął moim sercem w czerwcu, jest tusz do rzęs firmy Max Factor. Pogrubiający tusz, który rzeczywiście daje taki efekt pogrubionych rzęs, przepięknie rozczesanych, wydłużonych, a do tego trzyma się calutki dzień. Nie jest najtańszy, ale moim zdaniem wart ceny, poza tym można dostać go często na przeróżnych promocjach, szczerze polecam .


Bioderma " Photoderm AKN Mat SPF30"




Moim drugim ulubieńcem, którego namiętnie zaczęłam używać w czerwcu, jest przeciwsłoneczny krem z Biodermy, z filtrem SPF 30/UVA 13, który zakupiłam już w zeszłym roku, ale dopiero w tym zauważyłam jaki to świetny krem. W zeszłym roku używałam go bardzo sporadycznie, głownie podczas wyjazdu nad morze, ale zawzięłam się i postanowiłam porządnie zadbać o swoją skórę, między innymi właśnie włączając do mojej codziennej pielęgnacji filtry.  Ten krem po pierwsze ma cudowną, lekką, płynną konsystencje, dzięki czemu błyskawicznie wchłania się w cerę i jej nie bieli. Po drugie ma śliczny, delikatnie cytrusowy zapach, po trzecie CHRONI, naprawdę chroni przed słońcem, ja bardzo dużo czasu spędzam na powietrzu i naprawdę ten krem chroni moją buzię. A po trzecie, matuje ją, makijaż na tym filtrze trzyma się świetnie! Nie chcę zapeszać (bo jestem przesądna), ale nic się nie wałkuje, nie ściera, nie błyszczę się bardziej, bardzo ładnie cały makijaż się trzyma, nawet po kilku dobrych godzinach, jest jak na początku. W ciągu dnia wystarczy buzię raz lub dwa razy przypudrować, ściągnąć sebum, i to tyle. POLECAM :-) 



PUMA "Yellow"



Przed ostatnim ulubieńcem jest zapach, co nie jest częste na moim blogu, ale tym razem zakochałam się ponownie w tych malutkich perfumach z Pumy. Dokładnie nazywają się Puma Yellow i są idealne na lato! Maja przepiękny zapach kwiatowy, wymieszany z cytrusami, bardzo orzeźwiający. Zakupiłam je w zeszłe wakacje i również używałam głownie podczas wyjazdu nad morzę, a w tym miesiącu do nich powróciłam, no i mnie zauroczyły. Naprawdę polecam, mimo że nie utrzymują się na skórze wybitnie, to naprawdę warto!


 Pierre Rene " Gel Eyeliner"



Ostatnim już kosmetykiem, którego używałam namiętnie w czerwcu, to żelowy eyeliner z Pierre Rene, którego kiedyś robiłam test , O TU! , w którym nie wyszedł najlepiej. Jednak kiedy przypudrujemy delikatnie powiekę  jakimkolwiek pudrem (ja to robię pudrem z synergen), to eyeliner trzyma się cały boży dzień! Dosłownie dziewczyny, jak namaluję sobie kreski o godzinie 10, tak do 24 nadal jest w niezmienionym, idealnym stanie . Kiedyś  byłam przeciwniczką czarnych kresek na swoim powiekach, tak teraz jestem ich wielką miłośniczką i chyba znalazłam swój codzienny makijaż idealny. Z całego serca mogę Wam polecić ten eyeliner :-)



Buziaki!

środa, 19 czerwca 2013

Mini Haul na poprawę humoru :-)


 Po pracy wybrałam się na mini zakupy do Rossmana, miały one na celu poprawę mojego dziwnego  humoru :-D Może wpadnie Wam coś w oko, zapraszam.

Pierwsza jest gąbka konjak, musiałam sobie kupić jakąś gąbeczkę do twarzy bo moja się już rozlazła. Wiele dobrego słyszałam o tej gąbeczce, a że była na przecenie za 6 zł z groszami, z 15 zł, to się skusiłam. 

 A co to jest gąbka Konjak??


I jakie ma właściwości??



Kolejną rzeczą jaką sobie kupiłam, jest mały dezodorant Nivea invisble, podręczna buteleczka za 4 zł. Zawsze się przyda  :)

Dalej, korektor z Lovely tak zwany Magic Pen, który ma maskować przebarwienia oraz popękane naczynka. Jest w kolorze zielonym i jako aplikator ma taki fajny pędzelek, bardzo przyjemny. Kosztował 7 zł z groszami, pożyjemy, to zobaczymy jak się sprawdza.

tak się prezentuje zawartość
I ostatnią rzeczą, z której najbardziej jestem zadowolona, sąąą...

 Perfumy Puma Yellow! jestem mega zadowolona z tego zakupu. Jest to bardzo mała pojemność, ale idealna na wypróbowanie. Kosztowały mnie 34 zł, musiałam je mieć, zakochałam się w prze cudownym orzeźwiającym zapachu! Idealny na lato, kojarzy mi się z owocami cytrusowymi z lekką domieszką słodkich kwiatów mniaam, polecam!

P.S Po zakupach humor oczywiście od razu uległ polepszeniu ;-D