Translate

Szukaj na tym blogu

wtorek, 5 listopada 2013

Ulubieńcy Października 2013 roku :-)

Witam i zapraszam Kochane  na ulubieńców października !! ☻





Oeparol - krem  nawilżający pod oczy i na powieki, do stosowania rano i wieczorem.
Odkąd mam ten krem, to stosuję go regularnie, nie umiałabym już teraz żyć bez kremu pod oczy, a ten to małe cudeńko. Świeeetnie nawilża, nie podrażnia, jest fenomenalny! 



 
Tutaj widać jakie ma drobinki peelingujące.


Lirene - peeling gruboziarnisty, głęboko oczyszczający. Usuwa nadmiar sebum i wygładza, zawiera wyciąg z czarnej borówki. Ja już mam ten peeling na końcówce, ale kupiłam go dobre 7 miesięcy temu, jak nie więcej, także jest baaaardzo wydajny, nawet przy regularnym stosowaniu. Uwielbiam go, to mój najlepszy peeling do buzi jaki miałam! Polecam z całego serca, a pokazuję go w ulubieńcach października, bo w tym używałam go najczęściej i bardzo był mi pomocny w tym miesiącu :-)




Effaclar Duo - w październiku postanowiłam się przerzucić z Effaclar K na Effaclar Duo, ponieważ nie zauważałam już jakiś wielkich zmian po Effaclarze K, chyba już za długo go używałam i skóra się przyzwyczaiła, tylko że te kremy są TAK wydajne, że nie da się ich zużyć!  Ten krem stał się moim ulubieńcem, ponieważ zauważyłam znaczną poprawę w stanie mojej cery, zmagałam się również przez jakiś czas z suchą buźką i on mi bardzo w tym  pomógł. Idealny krem pod makijaż, polecam .


Bielenda -  zmywacz do paznokci i tipsów, bezacetonowy, witaminowy z prowitaminą B5 i olejem sojowym. Nie jest to tani zmywacz, bo za 30ml płacimy ok. 4zł, ale jest wydajny bo niewielka jego ilość jest potrzebna do zmazania wszystkich paznokci. Nie dość, że ma śliczny zapach, to zmywa na 6+! Uwielbiam go :-)



Miss Sporty Lash Millionaire - tusz do rzęs, w kolorze głębokiej czerni. Co prawda nie wiem czy ten tusz jest jeszcze w sprzedaży, czy nie zmienił szaty graficznej, bo wstyd się przyznać, ale ja mam go już doość długo, a nadal jest go pełno i jest on mokry, nie zasechł. Bardzo go lubię, za szczoteczkę, za to że pogrubia nasze rzęsy i delikatnie wydłuża, trzyma się, nie kruszy, jest tani, same plusy ;-)


Celia - korektor dwustronny, którego ja uwielbiam ze względu na jego stronę rozświetlającą! Pełną recenzję  znajdziesz Tutaj ;)




L'Biotica - intensywnie regenerująca maseczka do włosów blond. Zapach ma taki średni, cytrusowy chemiczny, który delikatnie mnie drażni, ale jej działanie rekompensuje to w 100%! Świetnie nawilża i odżywia włosy, dodatkowo delikatnie wygładza, uwielbiam! 



I to już wszyscy moi ulubieńcy października :-) A Wasi jacy są? A może też, któryś z moich? Piszcie! ; *