Translate

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Kosmetyczni ulubieńcy listopada.


ULUBIEŃCY LISTOPADA 



Witajcie Kochane, jak co miesiąc, przychodzi czas na ulubieńców i właśnie dzisiaj zapraszam Was na moich, kosmetycznych ulubieńców listopada!  :-)



Quiz Cosmetics "eyeliner" - kredka firmy Quiz, w kolorku nr 011 (ciemny brąz),  to bardzo tanie i świetne rozwiązanie dla naszych brwi. Kupiłam tą kredkę na stoisku z kosmetykami, w jakimś supermarkecie, spontaniczny zakup, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Można bardzo ładnie stopniować kolor jaki chcemy uzyskać, dodatkowo utrzymuje ładnie włoski, nie wygląda sztucznie, moim zdaniem mimo ciemnego koloru, bardzo ładnie wygląda u blondynek. Dodatkowo jest taniutka, bo kosztowała mnie jedyne 5zł, a starczy mi na naprawdę długo, jej wielkim plusem jest również trwałość, nie rozmazuje się, a tego się obawiałam, bardzo miła niespodzianka. Polecam! 

C-Thru "lovely garden" - jak już pisałam, w poście poświęconym tej wodzie toaletowej (Tutaj), ja jestem zakochana w tym zapachu, także w listopadzie najczęściej sięgałam właśnie po te perfumy.  Ten zapach jest bardzo  kobiecy, ale również  delikatny, zmysłowy, jest  po prostu  przepiękny i kiedy tylko mi się skończą, to na pewno kupię je ponownie. Polecam!! 


Physiogel - żel do mycia twarzy suchej, wrażliwej, alergicznej. Między innymi  ten żel uratował moją buzię przed totalnym wysuszeniem, naprawdę bardzo pomógł mi w kuracji nawilżającej, którą ostatnio sobie zafundowałam.  Teraz po umyciu buzi nie czuję już takiego ściągnięcia, skóra jest gładka i miękka,  żel w żaden sposób nie uczula, nie podrażnia, jest bardzo delikatny. Ważne jest żeby przed umyciem twarzy tym żelem, porządnie zrobić demakijaż, również  z podkładu, bo on niestety czasem sobie z nim nie daję rady, ale coś za coś. Za to jest bardo delikatny i naprawdę mogę go polecić.


M.A.C - studio careblend , puder prasowany, który ja mam w kolorku Light .  Nie jest to super matujący puder, za to ma w składzie masło shea i nie wysusza naszej buzi, matuje , ale nie jest to idealny i długi mat. Za to bardzo ładne ma wykończenie, nie robi maski, ładnie wygląda na buzi, zdecydowanie wart jest swojej ceny i ja nie mam zamiaru już wracać do innych pudrów . Polecam!


No i na końcu moi najwięksi ulubieńcy listopada, a mianowicie jest to zestaw Palmers'a, który mogłyście zobaczyć w jednym z ostatnich hauli. Kocham te produkty i już zawsze będą gościły w mojej pielęgnacji ciała, są to cudeńka! W skład tego zestawu wchodzi : balsam do ciała z koenzymem Q10, idealny jeśli ktoś ćwiczy, traci na wadze, ma delikatne rozstępy, kolejny jest żel do biustu (kocham) oraz krem do rąk,stóp,kolan, taki uniwersalny kremik cud . Pomijając wspaniałe zapachy tych produktów, a biorąc pod lupę ich działanie, to  jest to dla mnie odkrycie w mojej pielęgnacji ciała. Zrobię osobną recenzję na temat tych produktów dlatego nie będę się tutaj rozwodziła na ich temat, powiem tylko, że ja już nie wyobrażam sobie swojej pielęgnacji bez nich. :-)

 

A jacy są Wasi ulubieńcy listopada??  ☻