Translate

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 28 października 2013

AUSSIE *szampon+odżywka* Recenzja

Witajcie! Dzisiaj chciałam powiedzieć trochę o pewnym duecie, a mianowicie szamponie oraz odżywce od Aussie. A dlaczego recenzuje je wspólnie? Bo tak sprawują się najlepiej.

"Mega Shampoo" do codziennego stosowania z ekstraktem z australijskiej rośliny Anigozanthos Flavidus. 

Producent obiecuje nam, że nasze włosy będą dobrze oczyszczone, bez ich obciążenia, a dodatkowo staną się sprężyste. Zgadzam się z tym, że nasze włosy są bardzo dobrze oczyszczone po zastosowaniu tego szamponu. Naprawdę  długo utrzymuje się ta czystość, nasze włosy nie przetłuszczają się (mimo, że mam skłonność do przetłuszczających się włosów), niestety w moim wypadku jest to maksymalnie jeden dzień, następnego jestem już zmuszona je umyć, bo inaczej wyglądam jakbym nie myła włosów tydzień ;/. Jeśli chodzi o to, czy nasze włosy staną się sprężyste?? Nie zauważyłam niczego takiego, z tym niestety nie mogę się zgodzić. Kolejną sprawą jest to, że musimy użyć odżywki po zastosowaniu tego szamponu, ponieważ on tak mocno oczyszcza, że niestety wysusza nasze włosy. Nie jest to wielkie wysuszenie, ale odżywka jest tu konieczna, bo inaczej nasze włosy będą wyglądały tragicznie, nie będą się układać, będą się puszyć etc.


Nie jest to szampon dla wielkich przeciwników SLS, ponieważ on posiada go już na 2 i 3 miejscu! Co pewnie też ma wpływ na wysuszenie naszych włosów, ale  muszę przyznać, że szampon pieni się świetnie. Dodatkowo ma cudowny zapach, bardzo słodki, po prostu  przepiękny. Opakowanie jest poręczne, wygodne i bardzo ładne, na butelce wyżłobione są kangurki :-)


Szampon ma delikatnie pomarańczowo-żółty odcień i w konsystencji jest  lekko  gęsty. W każdym razie nie jest to lejący, "jak woda" szampon.

"Miracle Moist Conditioner" odżywka do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku.  Z olejkiem, z australijskiego orzecha Makadamia, nawilża, wygładza i odżywia nasze włosy.


Odżywka bardzo dobrze współgra z szamponem wyżej pokazanym, nawilża, ale powiedziałabym, że jest to takie średnie nawilżenie (3,5/6), rzeczywiście ładnie wygładza, ale zupełnie nie rozumiem - "...pozbawionych blasku", zupełnie nie zauważyłam po jej zastosowaniu aby moje włosy lśniły, czy odżywia? W jakimś stopniu tak, ale jest to raczej odżywka do codziennego stosowania jako taki dodatek do jakiejś maski itp. ponieważ sama nie nawilży, ani nie odżywi  nam włosów wystarczająco .

Skład: Aqua , Cetyl Alcohol , Stearamidopropyl Dimethylamine , Stearyl Alcohol , Quaternium-18 , Benzyl Alcohol , Cetearyl Alcohol , Hydroxypropyl Guar , Parfum , Bis-Aminopropyl Dimethicone , Oleyl Alcohol , Glyceryl Stearate , Citric Acid , Polysorbate 60 , EDTA , Limonene , Magnesium Nitrate , Aloe Barbadensis Leaf Juice , Macadamia Ternifolia Seed Oil , CI 19140 , Methylchloroisothiazolinone , Magnesium Chloride , Methylisothiazolinone , CI 17200 , Ascorbic Acid , Sodium Benzoate , Sodium Sulfite , Potassium Sorbate

 W składzie jak widać jest alkohol, a wiem że wiele osób się go wystrzega, ogólnie oba składy nie są jakieś powalające, a spodziewałam się czegoś lepszego po "kultowych" produktach Aussie. 


Odżywka jest biała, ma taką niespotykaną konsystencję, delikatnie gumowatą, lepiącą, średnio zbitą- bardzo fajną. Wielkim plusem jest zapach! Rozpływam się za każdym razem kiedy używam tej odżywki, bardzo słodki, podobny do gumy, do żucia mmmm ♥
Jednak to jej jedyny wielki plus ;/



Oba produkty moim zdaniem nie są warte TAK wielkiej kwoty, bo 28zł za szampon i 12 zł za miniaturkę odżywki, to wielka przesada. Czy kupię ponownie? Tylko jeśli będą na sporej promocji!




Pozdrawiam i życzę udanego Halloween (mimo, że to nie polskie święto! ) ☻